Opracowanie graficzne
i rysunki: Z. Karaszewski |

 |
Stefan Blank-Weissberg
Barcie i kłody w Polsce
(Warszawa 1937), reprint Wilczyska 2004
Stron 108, format A-5, oprawa miekka.
Posłowie Maciej Rysiewicz.
Cena w sprzedaży wysyłkowej 1 egzemplarza - 17 PLN.
zamówienie » |
| |
W drodze do Starobielska
Stefan Blank-Weissberg urodził się w Warszawie 23 marca 1900
roku. Późniejszy autor Barci i kłód w Polsce, wiek młodzieńczy
spędził w oddziałach wywiadowczych Legionów Polskich, potem
w Polskiej Organizacji Wojskowej i wreszcie w Wojsku Polskim.
Jest złowieszczym chichotem historii, że ten niedzisiejszy
patriotyzm (bo przecież Stefan Blank-Weissberg został żołnierzem
będąc właściwie dzieckiem) doprowadził naszego bohatera do
obozu w Starobielsku i wreszcie do męczeńskiej śmierci w Charkowie
w
kwietniu 1940 roku z rąk sowieckich oprawców.
Rodzice Stefana,
Franciszek i Ludwika Dawidson, żyli w separacji. Z ojcem do końca
życia właściwie nie utrzymywał żadnych kontaktów. Matka zginęła
tragicznie w 1918 roku pod kołami jednego z pierwszych w Warszawie
samochodów, którego kierowca wjechał na trotuar, kiedy stracił
panowanie nad kierownicą. Chłopcem opiekowały się potem siostry
matki.
Jak widać z tego lapidarnego opisu, młodość miał Stefan
Blank-Weissberg niezbyt beztroską i łatwą. Może właśnie dlatego
coś gnało go do wojska, żeby służyć ojczyźnie. A służył jej wiernie
i ofiarnie. Odznaczony krzyżem walecznych i krzyżem niepodległości
Wojsko Polskie opuścił jako porucznik rezerwy.
Teraz nadszedł
czas na życie cywilne w odrodzonej Polsce. Studia podejmuje początkowo
na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego (7 semestrów),
a potem kontynuuje na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu
Stefana Batorego w Wilnie (2 trimestry). Tu uzyskuje
stopień doktora filozofii. Także w Wilnie podejmuje swoją pierwszą
pracę zawodową.
Od 1921 do 1923 roku dr Stefan Blank-Weissberg
pracuje w Polskim Państwowym Muzeum Przyrodniczym; od 1923 do
1924 roku w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego,
a od 1924 do 1926 roku w Zakładzie Zoologii Uniwersytetu Stefana
Batorego. W 1926 roku wraca jednak do swojej rodzinnej Warszawy.
Tutaj mianowany zostaje asystentem w Oddziale Parazytologii Państwowego
Zakładu Higieny, a w 1930 roku starszym asystentem w Zakładzie
Zoologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i od tej chwili
bardzo intensywnie działa na niwie pszczelarskiej.
W 1934 roku
odbywa kilkutygodniową podróż po Niemczech. Tam zapoznaje się
z organizacją pszczelarskich placówek naukowych. Rok akademicki
1934/1935 przynosi mu awans naukowy i zawodowy. Dr Blank-Weissberg
zostaje mianowany adiunktem i kierownikiem utworzonego właśnie
w tym czasie Zakładu Pszczelarstwa Szkoły Głównej Gospodarstwa
Wiejskiego i prowadzi tam wykłady. Równocześnie współpracuje
(w sprawach pszczelarstwa) z Ministerstwem Rolnictwa i Reform
Rolnych RP i - uwaga Drogi Czytelniku, pszczelarzu - zostaje
sekretarzem generalnym Centralnego Związku Pszczelarzy RP. Jest
także członkiem Sekcji Pszczelarskiej Zarządu Komisji Doświadczalnictwa
Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego oraz wchodzi w skład zarządu
Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Przyrodników im.
Mikołaja Kopernika.
W latach 30. dr Stefan Blank-Weissberg rozpoczyna
także swoje pszczelarskie pisanie. Publikuje głównie w Przeglądzie
Hodowlanym: Notatki z wycieczki pszczelarskiej do Niemiec (1935),
Badania wstępne do statystyki typów uli w Polsce (1936, wraz
z Tadeuszem Cedro). Drukuje także samodzielne artykuły-wykłady:
Budowa pszczoły (1935), Życie pszczół (1935), Choroby i pasorzyty
pszczół [pisownia oryg. - przyp. MR] (1935). Wreszcie w 1937
roku ukazuje się historyczna książka Barcie i kłody w Polsce.
W
1928 roku Stefan Blank-Weissberg bierze ślub z Leokadią Jankowską
(1902-1980). W Warszawie na świat przychodzą dwie córki Weissbergów:
Anna (1929-1996), późniejsza prawniczka, i Janina (1932), inżynier
budownictwa.
I właśnie wtedy, kiedy wydawało się, że entomologiczne
i pszczelarskie pasje młodego naukowca zaowocują kolejnymi wybitnymi
publikacjami, ojczyzna znów znalazła się w potrzebie.
Stefan
Blank-Weissberg został zmobilizowany do obrony wschodnich granic
w sierpniu 1939 roku. Ale tym razem niewiele miał szans na bohaterskie
czyny. Stał się jedną z wielu ofiar zdradzieckiej inwazji Armii
Czerwonej. Wraz z innymi uwięzionymi przez Sowietów we wrześniu
żołnierzami trafił do obozu w Starobielsku.
Nie zachowały się
niestety listy porucznika Blank-Weissberga, które wysyłał z obozu
do żony i córek. Pamiątki rodzinne, wspaniały i ogromny księgozbiór,
zbiory entomologiczne - wszystko to spłonęło podczas Powstania
Warszawskiego w mieszkaniu Weissbergów przy ulicy Chocimskiej.
Córka Janina Blank-Weissberg-Misiak mówi, że dziś pozostały jej
tylko szczątkowe i mgliste wspomnienia, ale pamięta ojca jako
człowieka bardzo zapracowanego, a zarazem bardzo wesołego i dowcipnego.
Porucznik
Stefan Blank-Weissberg zginął w piwnicach charkowskiego obwodowego
więzienia NKWD razem z wielką grupą 4200 oficerów
Wojska Polskiego. Wśród zamordowanych byli też
cywile - Polacy aresztowani przez sowiecki reżim na Zachodniej
Ukrainie. Wszystkich więzionych w Starobielsku mordowano strzałem
w tył głowy. Zwłoki przewożono - pod osłoną nocy - na teren Parku
Leśnego w Piatichatkach-Charkowie. Tam wrzucano je do przygotowanych
wcześniej dołów. Miejsce ukrycia zwłok nie było znane opinii
publicznej aż do 1991 roku!
W Charkowie spoczywają oficerowie
WP i innych formacji militarnych II RP, m.in. Korpusu Ochrony
Pogranicza i Żandarmerii Wojskowej, walczący we wrześniu 1939
roku w obronie Lwowa, Twierdzy Brześć, Grodna, Wilna, Równego,
Stanisławowa i innych miejscowości zajmowanych przez okupacyjną
Armię Czerwoną. Razem z porucznikiem Stefanem Blank-Weissbergiem
na dzisiejszym Cmentarzu Piatichatki spoczywają m.in. generałowie
Wojska Polskiego: Stanisław Haller, Leonard Skierski, Leon Billewicz,
Aleksander Kowalewski, Kazimierz Orlik-Łukoski, Franciszek Sikorski,
Konstanty Plisowski, Piotr Skuratowicz oraz 55 pułkowników, 127
podpułkowników, 230 majorów, około 1000 kapitanów i rotmistrzów,
około 2450 poruczników i podporuczników, a także osoby cywilne.
Na
charkowskim cmentarzu w 2000 roku stanął ołtarz ofiarny, "stanowiący
wraz ze ścianą o fakturze z nazwisk zamordowanych oficerów, krzyżem
oraz podziemnym dzwonem rodzaj otwartej księgi. Prowadzi do niej
(...) aleja z 3800 tabliczkami inskrypcyjnymi, na których umieszczono
nazwiska pomordowanych oficerów WP". Cmentarz uroczyście otwarto
i poświęcono 17 czerwca 2000 roku. Jego budowę sfinansował rząd
Rzeczypospolitej Polskiej. Wszyscy zamordowani w Charkowie polscy
oficerowie zostali pośmiertnie odznaczeni Orderem Wojennym Virtuti
Militari.
Nad miejscem wiecznego spoczynku porucznika dr. Stefana
Blank-Weissberga nie szumi białowieska tysiącletnia barć, a obok
nie stoi kłoda bartna gdzieś z Kurpiów, Podlasia czy Grodzieńszczyzny,
choć tak być powinno, bo przecież jego osobista historia mogłaby
mieć zupełnie inne zakończenie. Dzisiaj przypominamy i oddajemy
do rąk Czytelników nowe wydanie jednej z najważniejszych książek
w historii polskiego piśmiennictwa pszczelarskiego. Także w hołdzie
Autorowi, którego nazwisko - wbrew okrutnym czasom - udało nam
się ocalić od zapomnienia.
Maciej Rysiewicz
« powrót
|
|
|