Wydawnictwo

 

 

  Dawniej:

 
Powrót na stronę główną  
Powrót na stronę główną
Powrót na stronę główn‘


   Opracowanie graficzne
   i rysunki: Z. Karaszewski

zamówienie »

Przegląd Pszczelarski
3-4(20-21)/2010

wydanie podwójne

Maciej Rysiewicz

DEBATA PUBLICZNA,
CZYLI GADA DZIAD DO OBRAZU

 

Po ukazaniu się mojego felietonu w poprzednim „Przeglądzie Pszczelarskim” pt. „Bezsilność doktrynera na pasieczysku” bardzo szybko doczekałem się druzgocącego komentarza. Oto jeden z wybitnych polskich pszczelarzy (nieważne kto, bo nie o personalia tutaj chodzi, ale o problem) w tzw. rozmowie kuluarowej najpierw stwierdził, że jednoznacznie określiłem swoje poglądy polityczne i że fakt ten odebrał jako niesmaczny, zwłaszcza, że wypowiedziany na łamach gazety pszczelarskiej, a w tej przestrzeni nie powinno być miejsca na problematykę stricte polityczną. Mam nadzieję, że nie dokonałem przekłamania intencji wywodu mojego rozmówcy (ale jeśli tak, to proszę o korektę). Przyjmuję z pokorą niechęć wybitnego Czytelnika do „drapieżnej” retoryki mojej pszczelarskiej pisaniny, która została odebrana jako deklaracja politycznych poglądów. Czy jednak mój Czytelnik miał rację? Czy rzeczywiście w pszczelarskim periodyku wypada zmilczeć na temat wielowątkowych i wielowarstwowych wpływów polskiego świata polityki na branżowe interesy naszego środowiska i… powstrzymywać się od ocen?

Podstawy mojego ataku na rząd Donalda Tuska w felietonie „Bezsilność doktrynera na pasieczysku” – tak uważam – miały charakter na wskroś merytoryczny i nie dotyczyły bieżących potyczek na linii frontu PO – PiS. Tematy przeze mnie omówione dotyczyły spraw na wskroś pszczelarskich (Dezyderat, dotyczący pogarszającej się sytuacji polskiego pszczelarstwa) lub mających wpływ na nasze życie i rzemiosło pasieczne (ustawa Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych). I jeśli moje oceny, jako wydawcy i redaktora naczelnego czasopisma pszczelarskiego powinny być bardziej wstrzemięźliwe w takich sprawach, to… stanowczo protestuję i odmawiam poparcia dla tak rozumianej poprawności politycznej. Przechodząc bez sprzeciwu do porządku dziennego nad działaniami polityków partii rządzącej, którzy z niewiadomych i niezrozumiałych powodów wystąpili przeciwko żywotnym interesom środowiska pszczelarskiego, jako dziennikarz sprzeniewierzyłbym się swojej misji. Moim obowiązkiem pozostaje informowanie, recenzowanie i ocenianie władzy publicznej także z perspektywy jej wpływu na polskie pszczelarstwo. A jeśli się mylę, to władza publiczna i moi Czytelnicy mają przecież prawo do publicznej repliki. Proszę się nie bać i proszę z niego korzystać. W przeciwnym razie zawsze gdzieś cichcem powiecie, że Maciej Rysiewicz gada, jak dziad do obrazu. I będziecie mieli rację!

Przypomina mi się w tym miejscu jeszcze jedna rozmowa. Otóż zadzwonił do mnie kilka dni temu rozżalony Czytelnik mojej gazety z pretensjami, że takich artykułów jak ten o aferze cukrowej w PZP, który napisałem w 2007 roku w żadnym razie nie należało publikować; że podzieliłem i zdezorientowałem środowisko pszczelarskie, że pszczelarze nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem w tej historii itp. itd. I tak sobie pomyślałem, dlaczego ten Czytelnik nie zadzwonił do prezydenta Tadeusza Sabata albo skarbnika Romana Kowalaka. Może ich powinien zapytać, dlaczego nigdy nie wydali oficjalnego stanowiska w tej sprawie, dlaczego nie rozprawili się z faktami i zarzutami podanymi w moim artykule i gdzie opublikowano dementi zarządu PZP. Jeśli były to kłamstwa, należało podać mnie do sądu i wsadzić do więzienia. Ale działacze PZP Sabat i Kowalak woleli milczeć, a zagubiony pszczelarz dzwoni do mnie z pretensjami. I wychodzi na to, że znowu nagadałem się jak dziad do obrazu a ujawniając gigantyczną niegospodarność zarządu PZP, wyrządziłem krzywdę przynajmniej części środowiska pszczelarskiego.

Nie od dzisiaj zdaje sobie sprawę, że debata o najważniejszych sprawach środowiska pszczelarskiego prawie w Polsce nie istnieje. Gazety pszczelarskie z „Pasieką” i „Pszczelarstwem” chowają głowy w piasek, wychodząc prawdopodobnie z założenia, że lepiej nie uczestniczyć w żadnej kontrowersyjnej rozmowie, bo można się narazić niektórym Czytelnikom (o „Pszczelarzu Polskim” z grzeczności nie wspomnę). Zarząd PZP nie informuje, albo dezinformuje środowisko. Zawodowcy (SPZ) niestety zamknęli się we własnym gronie (zgnębieni sporem z ARR w sprawie zwrotu podatku VAT) i raczej nie słychać głosu ich przewodniczącego. Polanka, Karpacki Związek Pszczelarzy i Śląski Związek Pszczelarzy też siłą rzeczy stoją z boku. Ale efekty takiego stanu rzeczy są aż nadto dobrze widoczne. Ot choćby przy okazji zatwierdzania kolejnego programu Wsparcia Rynku Produktów Pszczelich. Ten na lata 2011-2013, zreferowany w bieżącym numerze „Przeglądu Pszczelarskiego” przez Marię Loskę, wiceprezesa Śląskiego Związku Pszczelarzy, to niestety kolejna porażka naszego środowiska. Dostało się „po kulach” wszystkim; i małym pasiekom i dużym. Ten program, to jak mawiał przed laty tow. Wiesław (choć w innej sprawie) „ni pies, ni wydra coś na kształt świdra”. Wszystkie nasze związki poległy i niestety muszą spojrzeć tej prawdzie w oczy. Urzędnicy was nie słuchają albo jesteście z tych czy innych względów za słabi, żeby wymóc na nich jakiekolwiek ustępstwa i racjonalne rozwiązania.

A może strategia, żeby nie drażnić lwa (czytaj władzy – dzisiaj z Platformy Obywatelskiej, a być może jutro z SLD lub PiS, lub PJN) lub zamiatać autentyczne problemy środowiska pszczelarskiego pod dywan (czytaj wyciszenie niegospodarności w PZP), to klasyczna droga donikąd. Bo, co z tego, że będziemy mieli tzw. spokój, o którym marzy taki, czy inny establishment pszczelarski popierający władzę tę z alei Ujazdowskich (czyli rząd), czy ze Świętokrzyskiej (czyli zarząd PZP), jeśli kończy się to marginalizowaniem naszych branżowych aspiracji i możliwości. Taki spokój jest zawsze fałszywy (i korupcjogenny), bo niesie profity tylko dla wybranych, a dowodzi tego działalność PZP pod rządami prezydenta Tadeusza Sabata. Bo to rzesze pszczelarzy muszą spłacać zaciągnięty przez „elity” kredyt, a nie faktyczni kredytobiorcy z zarządu PZP. I te rzesze pokornie, bez sprzeciwu i w milczeniu kredyt spłacają. Albo przykład z innej beczki. Prezydenckie Dożynki w Spale. Spróbujmy sobie uświadomić, jakie korzyści ma środowisko pszczelarskie z wiernopoddańczego udziału w tej uroczystości. W wymiarze indywidualnym, jednostkowym może duże, ale w zbiorowym, środowiskowym, żadne. Natomiast programem Wsparcia Rynku Produktów Pszczelich w tym czasie nie ma, kto się zająć!

I znowu pewnie trafią we mnie gromy. Niech trafią. Ale ja do znudzenia będę pytał: kto na przykład stanie w obronie pszczelarzy, których pszczoły spadły, bo jakiś urzędniczyna nakazał z helikoptera rozpylić truciznę, zatwierdzoną przez panią Minister Zdrowia Ewę Kopacz i wytruć komary w całej okolicy po powodzi? Nie przyszło mu jednak do głowy, że oprócz komarów żyją na ziemi inne owady, także pszczoły.

Przeczytajcie także uważnie w bieżącym numerze materiał dokumentalny nadesłany przez profesora Józefa Banaszaka z Bydgoszczy na temat trzmieli i proszę odpowiedzcie mi na pytanie, moi szanowni krytycy, czy mam podstawy „pieklić” się na władzę z PO, która coraz bardziej przypomina mi władzę ludową rodem z PRL-u i czy rzeczywiście lepiej zamilknąć i klepać się po ramionach, delektując się błogim europejskim spokojem, popijając miód pitny przy grillu. Tylko, że już niedługo sycić będziemy tylko sztuczny miód, a pszczelarzy zamkną w skansenach pszczelarskich, których ci u nas dostatek, bo Unia wyłoży pieniądze na zachowanie dziedzictwa kulturowego – a jakże. I dalej będziemy biesiadować, ku uciesze koncesjonowanego właściciela skansenu!

Ale może zrealizujemy przy pomocy tej czy innej władzy wariant białoruski. Nowoczesna propaganda potrafi bowiem wygenerować takie mechanizmy medialne, które niepokorne i wolne słowo najpierw osaczają, potem spychają na margines, by w końcu i z tej niszy zepchnąć je w przepaść niebytu. Na razie gada dziad do obrazu. Ale może premier D(D)T ten obraz już wkrótce zdejmie? Jak myślicie? I do czego będzie wtedy gadał dziad?

zamówienie »

 

SPIS TREŚCI

 

WSTĘP

Maciej Rysiewicz

Debata publiczna, czyli gada dziad do obrazu    3

 

ROZMAITOŚCI             6

1)      Oświadczenie Środkowoatlantyckiego Konsorcjum Badań i Rozwoju Pszczelarstwa

2)      Maciej Rysiewicz – PZP dla Ojczyzny wspiera sprzedaż piwa

3)      Maciej Rysiewicz – Czy prezydent PZP Tadeusz Sabat mija się z prawdą?

4)      Józef Kopczacki – Zagłębiowskie Koło Pszczelarzy – w kręgu tradycji i przemian

5)      Prof. dr hab. Józef Banaszak – Na ratunek trzmielom

6)      Maciej Rysiewicz – Zamiast komentarza

 

FELIETON     10

Maciej Rysiewicz

Odkomarzanie, zagłada pszczół i Minister Zdrowia Ewa Kopacz

(Polska/specjalnie dla „Przeglądu Pszczelarskiego”)

 

GOSPODARKA PASIECZNA          14

Maria Loska

Krajowy Program Wsparcia Pszczelarstwa

(Polska/specjalnie dla „Przeglądu Pszczelarskiego”)

 

CHOROBY     16

Dr Otto Boecking, Kirsten Traynor (tłum. Anna Liczbińska)

Biologia roztoczy Varroa i metody ich zwalczania

(USA/ „American Bee Journal” 10-11-12/2007)

 

GOSPODARKA PASIECZNA   41

Geert Staemmler (tłum. Joanna Brzyska )

Zapobieganie rójce

(Niemcy/„Die Biene” 5/2010. s. 8)

 

Armin Spuergin (tłum. Joanna Brzyska)  44

Chów nowych rodzin pszczelich

(Niemcy/„Die Biene” 7/2010, s. 10)

 

Andy Hemken (tłum. Anna Liczbińska)   46

Kolejna opowieść o rojach

(USA/„American Bee Journal” 4/2008, s. 307)

 

POŻYTKI I PRODUKTU PSZCZELE      52

Dr Helmut Horn (tłum. Joanna Brzyska) 

Najważniejsze rośliny miododajne i miody odmianowe

(Niemcy/„Die Biene” 1/2010, s. 7 i „Die Biene” 3/2010, s. 7)

 

Klaus Nowottnick (tłum. Joanna Brzyska)   60

Pozyskiwanie miodu w plastrach

(Niemcy/„Die Biene” 1/2010, s. 11)

GOSPODARKA PASIECZNA   62

Prof. dr N. Koeniger (tłum. Barbara Rysiewicz)  

„Za i przeciw“ nie oznacza „dobrze lub żle“

(Niemcy/„Die Biene” 3/2010, s. 17)

 

FELIETON  66

Maciej Rysiewicz

Krętactw skarbnika Polskiego Związku Pszczelarskiego Romana Kowalaka ciąg dalszy

(Polska/specjalnie dla „Przeglądu Pszczelarskiego”)

 

O wojnie wypowiedzianej literaturze pszczelarskiej przez działaczy Polskiego Związku Pszczelarskiego Tadeusza Sabata i Piotra Krawczyka                                69

(Polska/specjalnie dla „Przeglądu Pszczelarskiego”)

 

GOSPODARKA PASIECZNA   72

Joann Fischer (tłum. Barbara Rysiewicz)  

Czyszczenie i dezynfekcja

(Niemcy/„Die Biene” 2/2010, s. 14)

 

Dr Wolfgang Ritter (tłum. Barbara Rysiewicz) 74  

Antybiotyki w miodzie

(Niemcy/„Die Biene” 9/2010, s. 11)

 

CHOROBY    76

Werner Bader (tłum. Barbara Rysiewicz)  

Z pszczołami przeciwko inżynierii genetycznej

(Niemcy/„Die Biene” 5/2010, s. 7)

 

Dr Cedric Alaux (tłum. Barbara Rysiewicz)   78

Zagłada pszczół. Poszukiwanie przyczyn

(Niemcy/„Die Biene” 3/2010, s. 15)

 

LISTY  80

Zbigniewa Pęcaka, Tadeusza (nazwisko i adres znane redakcji) i Sławomira Trzybińskiego

 

WSPOMNIENIE  83

Prof. dr hab. Jerzy Wilde

Brylant pszczelnictwa. Naukowiec wielkiego formatu. Pani Profesor Halina Woyke nie żyje!

(Polska/specjalnie dla „Przeglądu Pszczelarskiego”)

 

PRENUMERATA  86 

 

 
zamówienie »